poniedziałek, 2 września 2013

Wyniki rozdawajki !


 Powiem jedno: zaskoczyliście mnie! Udział w rozdawajce wzięło aż 50 osób! Nie spodziewałam się, że będzie aż tyle chętnych. :) Nie przedłużając, książka wędruje do...


Alice booksloovers! 


Gratuluję. Wędruje do Ciebie książka "Polowanie na motyle". Czekam na Twój adres do trzech dni. 

Nie martwcie się. To był mój pierwszy i zapewne nie ostatni konkurs. W końcu małymi kroczkami zbliża się pół roku bloga!


 

niedziela, 1 września 2013

"Złoty most" - Eva Völler

Tytuł: Złoty most
Tytuł oryginału: Zeitenzauber - Die goldene Brücke
Autor:
Ilość stron: 439
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2013
Moja ocena: 5+/6


„Pokuta i żal to dwie różne rzeczy, jedno bez drugiego jest niewiele warte.”

 
Życie Anny i Sebastiano trochę się ustatkowało. Próbują jak najczęściej się ze sobą spotykać, jednak nie jest to łatwe. Bilety trochę kosztują, ale para zakochanych się nie poddaje. Nadal wędrują w czasie i pomagają zmienić przyszłość. Niestety Anna w samym środku egzaminów maturalnych dowiaduje się, że Sebastiano utknął w XVII wieku w Paryżu. Dziewczyna natychmiast rusza za nim, lecz nie wie, co dokładnie się stało. Podczas ich spotkania Anna dowiaduje się, że Sebastiano jest muszkieterem Richelieu. Bezwzględnego i knującego intrygi kardynała, a na dodatek chłopak jej nie poznaje. Okazuje się, że w trakcie podróży coś poszło nie tak i Sebastiano stracił pamięć. Wie tylko, że za wszelką cenę musi ochronić kardynała.

Anna jest załamana. Jej ukochany jej nie pamięta, a na dodatek uważa, że nie powinna wspinać się na drzewa, które są dla niej za wysokie. Bolesne, prawda? Jednakże Anna, pomimo wszystko, postanawia mu pomóc, bo jak nie ona, to niby kto? Tak oto próbuje wszelkimi sposobami być blisko Sebastiana. Najpierw praca w barze, w którym dość często bywa. Później przyjęcia, na których się pojawia, a na samym końcu zostaje towarzyszką niezwykłej Marie, przyjaciółki królowej, którą Sebastiano na rozkaz kardynała ma uwieść i wyciągnąć z niej wielki sekret królowej. Jej próby nie są daremne. Sebastiano widzi w niej kogoś więcej i zaczynają się spotykać, lecz czy to wszystko nie wydaje się zbyt piękne? Wszędzie czają się intrygi i nie można nikomu ufać. Nawet Sebastianowi...


Eva Voller już jako dziecko lubiła wymyślać historie. W dorosłym życiu zarabiała na utrzymanie jako sędzia, później zaś jako adwokatka, zanim ostatecznie zrezygnowała z rozpraw i prawniczej togi. Jest znawczynią Wenecji i właśnie to miasto grało główną rolę w jej pierwszej powieści dla młodzieży, czyli „Magicznej gondoli”, w której czytelnicy mogli poznać podróżujących w czasie Annę i przystojnego Sebastiana. *


„Złoty most” to kontynuacja prześwietnej książki „Magiczna gondola” autorstwa Evy Voller. Czy jest tak samo dobra, jak pierwsza część? Przekonajmy się.

Zacznę od tego, że uwielbiam książki o podróżach w czasie! W ten sposób możemy dowiedzieć się czegoś więcej o przeszłości, lecz sama historia jest po prostu niesamowita. Suknie, piękne zamki, a do tego prawdziwi dżentelmeni. Oczywiście nie zawsze. Książka ukazuje także tę drugą, gorszą część XVII wieku. Smród, nocniki za parawanami, wychodki. Niemiłe uczucie, prawda? Wielu z nas nie przeżyłoby w tamtych czasach.

Pomimo świetnego pomysłu na fabułę i wykonania, powieść ma jednak swoje wady. Momentami niektóre fragmenty po prostu nudziły. Wiem, że aby ukazać magię przeszłości trzeba poświęcić trochę czasu opisom, ale one czasami były tak nudne, że miałam ochotę ominąć dany fragment. Drugim i ostatnim minusem jest ukazywanie ciągłych potrzeb fizjologicznych nie tylko głównej bohaterki. Po prostu wybuchałam śmiechem w tych momentach, a czasami były one bardzo obleśne... Fabuła rozwija się dość powoli, ale to nie przeszkadza, gdyż wciąga niemiłosiernie. Gdy zasiądziesz raz, całkowicie się w niej zanurzysz i już nie oderwiesz się, aż jej nie skończysz. Tak zaliczyłam dwie nieprzespane nocki, wliczając w to pierwszą część powieści. Niestety nie jestem w stanie jej zrecenzować, ponieważ czytałam ją w formie ebooka, a ja muszę mieć książkę przed sobą. Łatwiej mi wyszukać dane informacje do recenzji.

Historia miłosna pomiędzy Anną a Sebastiano także zachwyca. Musieli na nowo się pokochać i w ten sposób udowodnili, że są sobie przeznaczeni. Na dodatek „kłótnia kochanków” bardzo mi się spodobała. Lubię takie akcje w książkach. To, jak autorka ukazała ich charaktery było wręcz imponujące. Momentami Anna była irytującą, zwykłą nastolatką, ale dzięki temu nie była doskonała. Zaś Sebastiano... prawdziwy, szlachetny przystojniak, jednak zwykły mężczyzna, który kocha swoją dziewczynę ponad wszystko.
To teraz kilka słów o okładce... WOW! Mogłabym na nią patrzeć, patrzeć i jeszcze raz patrzeć. Jest przecudna. Nic dodać, nic ująć!

Teraz powinno pojawić się piękne zakończenie, które ma was zachęcić do przeczytania książki, ale ja po prostu napiszę: polecam!


 „ - Mówiłem ci, że te spodnie są za wąskie - wtrącił zrzędliwie Sebastiano. 
 - Nie moja wina. Sam mi je dałeś.
 - Przytyłaś? 
 - Uważasz, że jestem gruba? - spytałam oburzona.”

*opis z okładki książki
 
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

piątek, 30 sierpnia 2013

Sierponiowe premiery

Tytuł: W imię miłości
Autor: Katarzyna Michalak
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 15-08-2013
Opis: Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę. Książka zaskoczy bogactwem emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!

Trzymająca w napięciu historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, potrzebie bycia kochanym, tęsknocie za prawdziwą rodziną i o tym, że cuda się zdarzają.



Tytuł: Wszechświaty
Tytuł oryginału: Multiversum
Autor:
Ilość stroń: 272
Wydawnictwo: Dreams
Data premiery: 20-08-2013
Opis: Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.


Tytuł: Azyl
Autor: Izabela Sowa
Ilość stroń: 240
Wydawnictwo: Znak literanova
Data premiery: 12-08-2013
Opis: Pewne decyzje wymagają czasu. Wiktoria bez słowa wyjaśnienia zostawiła męża, spakowała walizkę i pojechała w miejsce, które miało jej pomóc poskładać wszystko na nowo.
Idealne byłyby pewnie Indie lub Toskania. Ona wybrała Chorwację.
Czy podróż do Dubrownika, który zapamiętała dzięki szczęśliwym wakacjom sprzed lat, może być czymś więcej, niż tylko pogonią za wspomnieniami?
Pod gorącym chorwackim słońcem przecinają się losy trzech niezwykłych kobiet – Wiktorii, Jasnej i Sandry. Wszystkie szukają swojej drogi, azylu, który pozwoli poczuć im się bezpiecznie. Lekcja, jaką wspólnie przerabiają nie jest prosta – nie da się wziąć czyjegoś przepisu na życie.

Zwycięstwa i porażki, marzenia i złudzenia oraz przeszłość i teraźniejszość splatają się w subtelną opowieść o uczuciach i ważnych decyzjach. Izabela Sowa pokazuje w niej, że zawsze warto stanąć do walki o szczęście, nawet jeśli nasz świat legł w gruzach.


 

Tytuł: Zatopka o północy 
Tytuł oryginału: The Bay at Midnight 
Autor:  
Ilość stron: 520 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Data premiery: 08-08-2013 
Opis: Wszystkie dzieci popełniają błędy – czasami tragiczne w skutkach…
Należący do rodziny letni dom na wybrzeżu New Jersey był dla Julie Bauer miejscem wakacyjnej sielanki… dopóki nie została zamordowana jej siedemnastoletnia siostra. Przez ponad czterdzieści lat, jakie minęły od śmierci Izzy, Julie nie zdołała uporać się z poczuciem winy, które rzuciło cień na całe jej życie, poważnie komplikując stosunki z matką i nastoletnią córką.
Niespodziewanie znaleziony list ujawnia, że do więzienia za morderstwo trafiła niewłaściwa osoba. Powraca pytanie, co naprawdę zaszło tamtej strasznej sierpniowej nocy w 1962 roku. Przy okazji wznowionego śledztwa wychodzą na jaw kolejne tajemnice; i choć ich wyjaśnienie wymaga bolesnego zmierzenia się z przeszłością, dzięki odkryciu prawdy Julie i najbliższe jej osoby mogą wreszcie zaznać spokoju.


Tytuł: Dziewczyna w stalowym gorsecie
Tytuł oryginału: Steampunk Chronicles
Autor:
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data premiery: 30-08-2013
Opis: Skrzyżowanie epoki wiktoriańskiej z X-Menami
Szesnastoletnia Finley Jayne nie ma nikogo i niczego za wyjątkiem pewnej rzeczy, która znajduje się w jej wnętrzu.
Ciemna strona bohaterki sprawia, że jest ona zdolna zabić. W dodatku bardzo mocnym ciosem. Tylko jeden człowiek widzi magiczną aurę otaczającą dziewczynę.
Powieść osadzona w XIX wiecznej Anglii, która przenosi czytelnika w świat pełen przygód.



Tyle ładnych premier, a tak mało pieniędzy! No cóż, tym razem będę musiała się obejść smakiem... :) 

źródło: lubimyczytac.pl

 

środa, 28 sierpnia 2013

Stosik wakacyjny - 3/2013 i małe co nieco o filmie "Keith"


No i mamy stosik wakacyjny. Przez przypadek dodałam także "Numery", które były w poprzednim stosiku, ale to nic. :) 

1. "Wampiry z Morganville. Księga 3" Rachel Caine - kupiona przez ze mnie, [recenzja]
2. "Wzór na szczęście" ks. Wacław Grądalski - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa M.
3. "Kronika Ciemności. Łowca Demonów" Agnieszka Michalska - egzemplarz recenzencki od autorki, [recenzja]
4. "Ludzie Julya" Nadine Gordimer - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa M.
5. "Legenda" Nora Roberts - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa G+J, [recenzja]
6. "Polowanie na motyle" Krystyna Mirek - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa G+J, [recenzja]
7. "Ciemna strona miłości" Monika A. Oleksa - wygrana w konkursie u Korci, [recenzja]
8."Ostatnie lato" Cesarina Vighy - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa M, [recenzja]
9. "Cień i kość" Leigh Bardugo - "biały kruk" od wydawnictwa Papierowy Księżyc, [recenzja]
10. "Upiory"

To co teraz napiszę będzie trochę inne. Chciałam wam opowiedzieć o jednym filmie, który ostatnio mnie urzekł. Nie wiem czy można nazwać to recenzją, gdyż jeszcze takowej nie pisałam. Nie przedstawię wam aktorów, którzy w nim grają czy producenta. Chcę po prostu o nim opowiedzieć. Zacznijmy od fabuły....
 
Natalie jest popularną prymuską w szkole. Ma wielu przyjaciół, kochających rodziców i wielkie ambicje. Jest w trakcie przygotowań do studiów, gdy w jej życie wkrada się Keith. Tytułowy bohater to zwykły przeciętniak, do tego szalony. Nie jest ani przystojny, ani bogaty, ale inteligentny. Wielu ludzi tego nie widzi i uważają go za świra, bo ma specyficzny charakter. Nie zważa na to, co inni sobie o nim pomyślą. Jest jaki jest. Natalie i Keith poznają się na lekcji chemii. Dziewczyna nie jest zadowolona, że to akurat on został jej przydzielony do pary, ale nic nie może na to poradzić. Z czasem dla Natalie wspólne wypady stają się czymś, bez czego nie mogłaby żyć i gdy Keith nie przychodzi do szkoły, zaczyna coś podejrzewać. Próbuje dowiedzieć się prawdy o Kethcie i jego życiu, lecz czy to nie doprowadzi do nieszczęścia?


 "Przed nami pusta druga i nieograniczone możliwości"


Jak sami widzicie fabuła nie jest oryginalna, ale według mnie wciągająca. Z początku myślałam, że to kolejny romans, który zakończy się happy-endem, lecz czy tak było? Nie. "Keith" to film, o którym nie mogę zapomnieć i dlatego też chciałam się z wami nim podzielić. Ogółem rzadko płaczę na filmach czy książkach, ale zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem był właśnie ten film. Wyłam jak bóbr, bo bardzo polubiłam Keitha i z chęcią przeczytamłabym o nim książkę. To dopiero byłoby doznanie... Ale o czym jest tak naprawdę ten film? Sama nie wiem. Miłość? Tak, ale chodzi tu o jeszcze coś... Niektórzy z nas nie mają łatwego życia, zaś inni mają wszystko, o czym zapragną. Taka właśnie jest Natalie, może mieć wszystko. Keith zaś nie ma już nic do stracenia i postanawia się zabawiać... A może to los postanowił ich złączyć, aby jedno i drugie doświadczyło czegoś więcej w tym okrutnym życiu? Oczywiście film posiada wiele zabawnych wątków, na których śmiałam się jak opętana.

" -Czy chciałeś spaść?
 - Nawet nie byłem blisko.
 - Owszem, byłeś.
 - Nie wiesz, co to jest blisko."
 
Nie wiem, co mogłabym jeszcze powiedzieć. Wszystko, co mam ułożone w głowie, wydaje mi się bez sensu. Dlatego też, jeżeli macie ochotę obejrzeć ten film, to proszę bardzo, ale jeśli nie... No cóż... trudno, chyba przeżyję to. Mimo wszystko i tak pozostanie on w mej pamięci.

 
" - Obudź się. Nic nie nie rozumiesz? Ty miałaś piękne życie, a ja nie miałem nic. Nienawidziłem cię. Chciałem abyś była tak samo nieszczęśliwa jak ja i dopiąłem swego. To jest prawdziwe pożegnanie.
-  Kiepskie.
-  Wyrolowałem cię. Wydymałem jak się patrzy.
- Co z tego? Ja się z Tobą... kochałam."
 
Piękna muzyka z filmu...
 
 

 

sobota, 24 sierpnia 2013

"Kroniki Ciemności. Łowca Demonów" - Agnieszka Michalska

Tytuł: Kroniki Ciemności. Łowca Demonów
Autor: Agnieszka Michalska
Ilość stron: 198
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Rok wydania: 2013
Moja ocena: 4/6

Osierocona Katy mieszka wraz z trzema kuzynkami: Phoebe, Pige oraz Piper. Tak naprawdę nigdy nie poznała swoich rodziców, ale nie martwi się tym. Jej kuzynki oraz przyjaciele są dla niej wszystkim. Dziewczyna w swoje piętnaste urodziny dowiaduje się, że jest czarodziejką i to niezwykle potężną. Również jej przyjaciele Chris oraz Wyatt pochodzą z rodu czarodziejów. W tym samym czasie na jej dom napadają demony i wraz z przyjaciółmi jest zmuszona wyruszyć do opuszczonego domku, który znajduje się w Górach Skalnych. W czasie podróży poznaje Keire oraz tajemniczego Łowce Demonów. Z czasem Katy zaprzyjaźnia się z Łowcą i postanawia także nim zostać, lecz zawód ten nie jest łatwy. Trzeba wyrzec się uczuć oraz pozostawić swoją całą rodzinę. Czy Katy się na to zdecyduje?

„Kronika Ciemności. Łowca Demonów” to książka oparta na serialu „Czarodziejki”. Autorka zaczęła ją pisać w wieku trzynastu lat, lecz z powodów prywatnych musiała przerwać. Trzy lata później znowu powróciły marzenia o wydaniu własnej książki i tak oto teraz możemy zapoznać się z historią Katy oraz jej przyjaciół.

Czy autorka dobrze zrobiła wiążąc bohaterów książki z serialem „Czarodziejki”? Sądzę, że tak. Chociaż tak naprawdę książka nie ma z nim nic wspólnego. Pojawiają się trzy siostry czarodziejki, lecz dalsza historia jest całkowicie inna.

Lubię serial „Czarodziejki”, ale nie na tyle, by czytać o nich książkę. Początek wydawał mi się dość nudny i ciężko było mi się zaaklimatyzować w świecie czarodziejów, ale z czasem, gdy historia coraz bardziej się rozwijała, nabrałam pewności, że to dobra książka. Bez minusów się jednak nie obyło...

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to ciągle powtarzanie słów typu: powiedziała, rzekła, rzucił, zapytał… itp. Wiem, że jest to debiut i powinnam się z tym liczyć, jednak bardzo mi to przeszkadzało. Sądzę, że jest to jedynie wina redaktora wydawnictwa, gdyż powinien to po prostu dostrzec. Momentami rzeczywiście czułam, jakby pisała to szesnastolatka. Zachowanie głównej bohaterki także bardzo mnie irytowało. Każde słowo, magazyn podwędzony kuzynkom było dla niej tajemniczą zagadką. Co jeszcze mnie zdziwiło to to, iż kuzynki wysłały ją w podróż, chociaż wiedziały, że grozi jej niebezpieczeństwo. Czy chociaż jedna nie mogła się z nimi wybrać? Naprawdę? Pani Michalska próbowała stworzyć bardzo charakterystyczne postaci. Czy jej się to udało? Nie do końca. Na samym początku trudno było mi się połapać która to Paige czy Phoebe. Jedynie Łowca się wyróżniał. Przystojny, tajemniczy... dokładnie taki, jaki powinien być. Niestety o Chrisie i Wyattcie nie dowiadujemy się zbyt wiele, lecz nie za bardzo mi to przeszkadza. Niezbyt się do nich przywiązałam. No, chyba że do Chrisa...

Sama fabuła jest dość oryginalna. Na tyle, aby zainteresować czytelnika. Książka liczy tylko 200 stron, ale dzieje się w niej naprawdę wiele. Szkoda jednak, że to już koniec. Będę musiała poczekać na następną część. Co do okładki, to po prostu powala. Jest przepiękna, a do tego tajemnicza i chylę czoła grafikowi, który ją wykonał. Lepiej być nie mogło. Czytałam niektóre opinie na jej temat i np. dostrzegłam, że czcionka (oczywiście chodzi o okładkę) jest bardzo podobna do „Zwiadowców”. Nie widzę w tym jednak żadnego minusa. Język autorki jest nawet dobry, ale trzeba jeszcze nad nim trochę popracować. Sądzę, że drugi tom bardzo nas zaskoczy.

„Kroniki Ciemności. Łowca Demonów” to książka warta przeczytania, chociaż na początku uważałam inaczej. Arcydzieło to nie jest, lecz fantastyka w czystej postaci, która ma po prostu umilić czas. Czyta się ją szybko, więc nawet gdyby komuś się nie spodobała, nie straci zbyt wiele czasu. Czy polecam ją każdej osobie? Myślę, że tak.




Za książkę serdecznie dziękuję autorce Agnieszce Michalskiej!


Recenzja bierze udział w wyzwaniu: