Tytuł: Dla ciebie wszystko
Tytuł oryginału: The Best of Me
Autor: Nicholas Sparks
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 8/10
"Jeśli
się kogoś kocha, to trzeba pozwolić mu odejść."
Historia
Dawsona i Amandy zaczyna się jeszcze w młodości. On pochodzi z
patologicznej rodziny, ona zaś to najlepsza dziewczyna w mieście.
Połączyła ich miłość. Niestety życie było dla nich okrutne i
ich drogi się rozeszły.
Pewnego
razu Dawson dowiaduje się, że jego bliski przyjaciel – który
zaopiekował się nim w czasie, kiedy najbardziej tego potrzebował –
umarł. Postanawia pojechać na pogrzeb do jego rodzinnego
miasteczka. Powrót ten może okazać się czymś więcej. Uczucia,
których dawno się wyrzekł, znowu powrócą jak i miłość jego
życia... Czy Amandzie i Dawsonowi uda się być znowu razem? Czy nie
popełnią tych samych błędów?
"Bycie
razem to nie miesiąc miodowy. To rzeczywistość, ty i ja z krwi i
kości. Chcę rano budzić się koło ciebie, chcę wieczorem jeść
z tobą kolację. Chcę opowiadać ci o swoich codziennych,
przyziemnych sprawach i słuchać o twoich. Chcę się z tobą śmiać
i zasypiać, trzymając cię w ramionach."
Pomimo
że Amanda pochodzi z dobrego domu, nie jest osobą zarozumiałą.
Wręcz przeciwnie. Chociaż czasami jest bardzo zaborcza, potrafi
zrozumieć drugiego człowieka. I tą osobą był Dawson. Od dawna
się w nim podkochiwała, a gdy udało im się w końcu razem
porozmawiać, uczucia Amandy stały się jeszcze silniejsze, a Dawson
ciągle zastanawiał się, dlaczego go wybrała.
Dawson
to bardzo milczący i poukładany człowiek. Wie, co w życiu jest
najważniejsze i nigdy nie zapomni o tym, co zrobił przed laty. Żyje
w odosobnieniu, a gdy znowu spotyka Amandę, budzi się w nim coś,
czego dawno nie czuł. Wie, że jest to niewłaściwe, ale nic nie
może na to poradzić.
Ostatnio
postanowiłam zagłębić się w kilku powieściach Sparksa.
Przeczytałam już kilka jego książek i naprawdę mi się podobały,
ale im bardziej poznaję jego styl, dostrzegam pewne nowe rzeczy.
Wydaje mi się, że autor próbuje pisać pod scenariusze filmu.
Narracja jest prowadzona z perspektywy Dawsona, Amandy, matki Amandy,
a nawet kuzynów Dawsona. Momentami czułam się, jakbym oglądała
film.
Niestety
nie udało mi się doczytać ostatnich dwóch rozdziałów. Były one
dla mnie zbyt... dramatyczne. Wiedziałam już, jak powieść się
zakończy, więc wolałam nie robić sobie tego kłopotu i nie
martwić się dalszymi losami głównych bohaterów.
Co
do okładki to powiem, że trochę mnie zawiodła. Wygląda, jakby
była filmowa i w ogóle mnie nie zainteresowała. Ale jak to mówią:
"Nie oceniaj książki po okładce" i tak właśnie
zrobiłam. Bardzo dobrze, bo ogółem powieść jest bardzo dobra.
Czyta się ją szybko, momentami z zapartym tchem, ale sądzę, że
nie urzekła mnie aż tak bardzo.
"Dla
ciebie wszystko" to książka, która na pewno spodoba się
fanom Sparksa. Ten sam język, schemat... ale nie jest to książka
dla ludzi, którzy szukają czegoś nowego. Chociaż może...
"Wspomnienia
to dziwna rzecz. Czasami są całkiem realne, ale czasami stają się
tym, czym chcemy, żeby były."
