sobota, 15 czerwca 2013

Wydawnictwo M i soczewka powiększająca

Wydawnictwo M ma bardzo ciekawą ofertę dla swoich czytelników. Jest to soczewka powiekszająca znacznie ułatwiająca lekturę. Swobodnie mieści się pod okładką książki i może służyć jako zakładka.  Soczewka jest lekka, wykonana z giętkiego, nietłukącego tworzywa sztucznego, wygodna w użyciu i niezastąpiona dla Czytelników mających problemy ze wzrokiem.

Nie powiem, bardzo ciekawy produkt. Sama mam małe problemy ze wzrokiem i na pewno bardzo ułatwiło by mi to czytanie. 

Więcej informacji na temat Biblii oraz soczewki znajdziecie pod tym linkiem: http://www.mwydawnictwo.pl/p/1030/biblia-z-soczewką-powiększającą






piątek, 14 czerwca 2013

"Miłość alchemika" - Avery Williams

Tytuł: Miłość alchemika
Tytuł oryginału: The Alchemy of forever
Autor: Avery Williams
Ilość stron: 224
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2013
Moja ocena: 6/10

Każda z kobiet marzy o miłości, która potrafi przetrwać kilka wieków. Niestety w przypadku Seraphiny to się nie sprawdziło. W 1349 roku poznała Cyrusa, pięknego i tajemniczego alchemika. Pewnej nocy Sera zostaje napadnięta, a Cyrus chcąc uratować jej życie, przemienia ją w Wcieloną. Nieśmiertelną. Okazuje się, że wywar, który otrzymała Seraphina, nie jest taki doskonały, jak mogłoby się wydawać. Co kilka lat musi zmieniać ciało. Tak oto przez kolejne wieki u boku Cyrusa przemierza świat. Z czasem okazuje się, że Cyrus się zmienił. Stał się okrutnym i bezwzględnym mężczyzną, który traktuje Sere jak własność. Dziewczyna nie chce dłużej tak żyć i postanawia uciec. Niestety pewien wypadek samochodowy pokrzyżował jej wszystkie plany. Seraphina musi podjąć ważną decyzję. Kontynuować ucieczkę, czy zacząć życie od nowa? A może Noah pomoże jej w wyborze? Ale… czy Cyrus pozwoli jej odjeść?

Avery Williams to pseudonim młodej amerykańskiej pisarki Jessei Hankins. Zadebiutowała w 2012 powieścią „Miłość alchemika” i przemówiła do serc dziewczyn marzących o pięknym ponadczasowym uczuciu. Popularność książki sprawiła, że Avery postanowiła kontynuować opowieść o Serpahinie. *

Serpahina jest osobą bardzo zależną. Od tylu wieków była traktowana jak „księżniczka” przez Cyrusa, że trudno jej cokolwiek zrobić samej. Jest to widoczne w jej czynach. Popełnia błędy, które mogą zagrozić nie tylko jej samej, ale i całej rodzinie, a także przyjaciołom.

W książce pojawia się wątek miłosny. Niestety niezbyt udany. Książka byłaby o niebo lepsza bez niego. Jest on całkowicie zbędny. Sądzę, że autorka próbowała stworzyć coś na siłę, ale niestety jej się to nie udało. Ogółem historia jest dość ciekawa. Pani William wprowadziła kilka ciekawych wątków, co powieści dodało tylko trochę oryginalności. Cała akcja, jak dla mnie, toczy się zbyt szybko. Niektóre wątki nie zostały dostatecznie ukończone. Co do bohaterów... także nie było żadnej rewelacji. Z żadnym się nie zżyłam i każdy był nijaki. Byli zbyt nudnawi i momentami nawet po prostu głupi. W powieść nie mogłam się nawet wczuć. Każdy straszniejszy moment, który powinien wywołać oburzenie, zaskoczenie bądź strach... nic nie czułam. Czytałam, bo czytałam. Tak od niechcenia.

"Małżeństwo w wykonaniu Wcielonych nabierało nowego znaczenia. "Dopóki śmierć nas nie rozłączy" - to przysięga, której wagę niewielu śmiertelników potrafi docenić tak jak my".

Język autorki jest oczywiście potoczny oraz prosty, jak to przystało na powieść typu paranormal romance. Niestety jestem trochę zawiedziona, ponieważ jest to trylogia. W ostatnich czasach autorzy próbują na siłę rozciągać swoje powieści, chociaż nie zawsze jest to dobre rozwiązanie.

„Miłość alchemika” autorstwa Avery Williams to kolejne miłe czytadło, które nie jest warte zapamiętania. Książkę czytało mi się naprawdę miło, ale nie jest to wybitna powieść, która mnie zaintrygowała. 
 
Czuję, że Cyrus jest wszędzie, gdziekolwiek się obrócę i przewiduje każdy mój ruch. A ja nie mogę przegrać tej gry.”


Książka bierze udział w wyzwaniu:

 * informacja pochodzi z okładki książki

poniedziałek, 10 czerwca 2013

SPRZEDAM!!!

Moja znajoma ma kilka książek do sprzedania. Cena wysyłki jednej książki 8zł.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany bądź ma jakieś pytania, proszę pisać tylko i wyłącznie na tego maila: aleksandraa.kamecka@gmail.com
Nie w komentarzu!!

 

15 zł
"Tożsamość anioła" - L. H. Zelman
"Grzechy anioła" - L. H. Zelman
"Bezsenność anioła" - L. H. Zelman


15 zł
"Klątwa Tygrysa" - Colleen Houck
"Scarlett" -  Barbara Baraldi
"Intruz" - Stephanie Meyer
"Szeptem" - Becca Firzpatric


12 zł
"Pożeracz snów" - Bettina Belitz
 "Klasa Pani Czajki" - Małgorzata Karolina Piekarska
"Ostatnia piosenka" - Nicholas Sparks
"Piękna ZŁAlicja" - Rebecca James



 10 zł
"Wieczna noc" - Claudia Grey
"Przebudzenie Jenny Fox" - Mary E. Pearson

Niektóre z nich czytałam, więc możecie mnie pytać czy polecam. :)

"Dla ciebie wszystko" - Nicholas Sparks

Tytuł: Dla ciebie wszystko
Tytuł oryginału: The Best of Me
Autor: Nicholas Sparks
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 8/10

"Jeśli się kogoś kocha, to trzeba pozwolić mu odejść."

Historia Dawsona i Amandy zaczyna się jeszcze w młodości. On pochodzi z patologicznej rodziny, ona zaś to najlepsza dziewczyna w mieście. Połączyła ich miłość. Niestety życie było dla nich okrutne i ich drogi się rozeszły. 
 
Pewnego razu Dawson dowiaduje się, że jego bliski przyjaciel – który zaopiekował się nim w czasie, kiedy najbardziej tego potrzebował – umarł. Postanawia pojechać na pogrzeb do jego rodzinnego miasteczka. Powrót ten może okazać się czymś więcej. Uczucia, których dawno się wyrzekł, znowu powrócą jak i miłość jego życia... Czy Amandzie i Dawsonowi uda się być znowu razem? Czy nie popełnią tych samych błędów?


"Bycie razem to nie miesiąc miodowy. To rzeczywistość, ty i ja z krwi i kości. Chcę rano budzić się koło ciebie, chcę wieczorem jeść z tobą kolację. Chcę opowiadać ci o swoich codziennych, przyziemnych sprawach i słuchać o twoich. Chcę się z tobą śmiać i zasypiać, trzymając cię w ramionach."


Pomimo że Amanda pochodzi z dobrego domu, nie jest osobą zarozumiałą. Wręcz przeciwnie. Chociaż czasami jest bardzo zaborcza, potrafi zrozumieć drugiego człowieka. I tą osobą był Dawson. Od dawna się w nim podkochiwała, a gdy udało im się w końcu razem porozmawiać, uczucia Amandy stały się jeszcze silniejsze, a Dawson ciągle zastanawiał się, dlaczego go wybrała. 
 
Dawson to bardzo milczący i poukładany człowiek. Wie, co w życiu jest najważniejsze i nigdy nie zapomni o tym, co zrobił przed laty. Żyje w odosobnieniu, a gdy znowu spotyka Amandę, budzi się w nim coś, czego dawno nie czuł. Wie, że jest to niewłaściwe, ale nic nie może na to poradzić. 
 
Ostatnio postanowiłam zagłębić się w kilku powieściach Sparksa. Przeczytałam już kilka jego książek i naprawdę mi się podobały, ale im bardziej poznaję jego styl, dostrzegam pewne nowe rzeczy. Wydaje mi się, że autor próbuje pisać pod scenariusze filmu. Narracja jest prowadzona z perspektywy Dawsona, Amandy, matki Amandy, a nawet kuzynów Dawsona. Momentami czułam się, jakbym oglądała film.

Niestety nie udało mi się doczytać ostatnich dwóch rozdziałów. Były one dla mnie zbyt... dramatyczne. Wiedziałam już, jak powieść się zakończy, więc wolałam nie robić sobie tego kłopotu i nie martwić się dalszymi losami głównych bohaterów. 
 
Co do okładki to powiem, że trochę mnie zawiodła. Wygląda, jakby była filmowa i w ogóle mnie nie zainteresowała. Ale jak to mówią: "Nie oceniaj książki po okładce" i tak właśnie zrobiłam. Bardzo dobrze, bo ogółem powieść jest bardzo dobra. Czyta się ją szybko, momentami z zapartym tchem, ale sądzę, że nie urzekła mnie aż tak bardzo. 
 
"Dla ciebie wszystko" to książka, która na pewno spodoba się fanom Sparksa. Ten sam język, schemat... ale nie jest to książka dla ludzi, którzy szukają czegoś nowego. Chociaż może...


"Wspomnienia to dziwna rzecz. Czasami są całkiem realne, ale czasami stają się tym, czym chcemy, żeby były."


piątek, 7 czerwca 2013

"Eve" - Anna Carey

Tytuł: Eve
Tytuł oryginału: Eve
Autor: Anna Carey
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 7,5/10

„Dokąd uciekniesz, skoro nigdzie nie jest bezpiecznie?”

Szesnaście lat wcześniej Ziemię zaatakował wirus. Wiele osób nie przeżyło zarazy, a ci, którzy przeżyli... nie mieli zbyt dobrego życia. Taką osobą jest Eve. Osiemnastoletnia dziewczyna, która żyje w szkole bez mężczyzn w przekonaniu, że są to „krwiożercze” bestie, które nie mają sumienia. W przeddzień ukończenia szkoły dowiaduje się, że to wszystko kłamstwa. Ją i jej przyjaciółki czeka straszna przyszłość, może nawet gorsza od śmierci...
Dziewczyna postanawia uciekać. Po drodze trafia na Arden, swojego szkolnego wroga oraz Caleba, który jest... mężczyzną. Niestety, żeby przeżyć jest zmuszona mu zaufać. Z czasem zaufanie pomiędzy nimi przeradza się w coś więcej, co może okazać się zgubą dla Eve.

Eve to dziewczyna, która umie postawić na swoim. Jest inteligentna, zabawna oraz piękna. Nic dziwnego, że Królowi tak bardzo zależy na tym, aby wróciła. Musi uciekać z miejsca do miejsca, bo okazuje się, że nigdzie nie jest bezpiecznie. W szczególności wśród mężczyzn, którzy dość długo nie widzieli żadnej kobiety. Minusem jest to, że nie pojawił się opis wyglądu bohaterki. Wiemy tylko, że jest pięknością...
Interesującą postacią w tej powieści jest także Arden. Z początku rywalka Eve, lecz z czasem jej najlepsza przyjaciółka. Arden ma wiele twarzy. Niby jest brutalna i nie obchodzi jej, co sobie inni o niej pomyślą, ale jednak gdzieś głęboko w sercu brakuje jej rodzinnego ciepła, którego nigdy nie zaznała. Dzięki Eve wreszcie może poczuć, że komuś na niej zależy.
Caleb to zaś typowy facet. Kocha Eve, ale nie może narazić grupy na niebezpieczeństwo. Później dopiero zaczyna się zastanawiać nad swoimi uczuciami i wyrusza na poszukiwanie ukochanej. Czy jednak uda mu się ją uratować zanim dojdzie do katastrofy?

Wiedziałam z pewnością być może większą niż wiedziałam cokolwiek innego, że on jest dobrym człowiekiem”

„Eve” autorstwa Anny Carey to książka, gdzie akcja toczy się w postapokaliptycznym świecie. Nie dziwię, że się autorka wybrała akurat taki temat, ponieważ od czasów „Igrzysk Śmierci” stał się on bardzo popularny. Powiem szczerze, że nie miałam dużych wymagań co do tej książki, wręcz sądziłam, że jest ona po prostu straszna. Byłam mile zaskoczona.
Nie jest to jakaś świetna powieść, od której nie można się oderwać, ale wcale nie taka zła. Były momenty mniej i bardziej ciekawe. Postacie nie były jakieś oryginalne (jak i sama historia), ale dość miło czytało się o historii Eve.
Niektórzy z was mogą się zastanawiać, dlaczego sięgnęłam po tę książkę, skoro myślałam, że jest ona do bani. Otóż… zauroczyła mnie okładka. Dziewczyna w pięknej sukience oraz rudych włosach stoi samotna na moście. Tak, to mnie właśnie zainteresowało.

Stylistyka powieści jest dość prosta. Autorka nie zachwycała wyszukanym językiem, ale był on po prostu bardzo przystępny i zrozumiały, co w powieściach paranormal romance jest bardzo ważne.
Oczywiście pojawiły się literówki, ale jestem w stanie je wybaczyć, bo w sumie się tego po niej spodziewałam.

„Eve” to książka dla osób, które lubią paranormal romance, ale nie są z tą tematyką dobrze zaznajomieni. Nie sądzę, abym do niej powróciła, ale na pewno przeczytam kontynuację (Tak, właśnie! Jest to trylogia, co i mnie bardzo zdziwiło). Miłego czytania życzę tym, którzy zdecydują się po nią sięgnąć.


Przestałam płakać, zaskoczona ciepłem jego skóry. Był tak blisko, że czułam każdy z jego miękkich wydechów. Zielone oczy miał jasne, dodatkowo rozświetlone przez latarki.
- Nie zostawię cię.”

Książka bierze udział w wyzwaniu: